Sprzedam lodówkę Beko RDM 6126

O wszystkim i o niczym ;)

Re: Sprzedam lodówkę Beko RDM 6126

Postautor: dziad proszalny » 31 gru 2017, 7:19

ANDRZEJ WALGÓRSKI

Sylwester w Soplicowie

...ucichło Soplicowo po hucznym Sylwestrze,
Już tylko puzon rzęził w pijanej orkiestrze,
Lecz wreszcie czknął i zamilkł, zaś rura wygięta
Spadając ogłuszyła niechcący Rejenta,
Który zrobił dwa kroki, potknął się o Zosię,
Zarył mordą w kociołek i skonał w bigosie.
Obok na gruzach stołu przysiedli dwaj starce,
Mając u kolan pełne miodu dwa półgarnce.
Patrząc w kąt, kędy wsparty o kant gdańskiej szafy
Stał Pan Tadeusz strojny w orły i ryngrafy,
Ukazując swój profil nie grecki, nie szwedzki,
Nie rzymski i nie krymski lecz nasz mazowiecki!
Pierwszy ze starców westchnął - Oj tak tak, mój Lechu!
A drugi mu odetchnął - Tak tak, mój Wojciechu!
Tu wsparli wzrok w kielichy, jak w kometę Haley,
Zaś Wojciech rzekł ostrożnie - Tak tak. A co dalej?
W odpowiedzi zaległo grobowe milczenie
Przerwane bulgotaniem w śpiącej Telimenie.
Kapitan Ryków nosem wypuścił bąbelki
I sędziemu pod łóżkiem pękły z jękiem szelki.
Na szczęście, gdy już było całkiem beznadziejnie,
Wszedł Jankiel energicznie, choć też nieco chwiejnie,
Przelazł przez śpiącą szlachtę, stanął u pulpitu
I rzekł zachęcająco - Przywiozłem kredytu!
-Świetnie! - krzyknęli wszyscy - Znów jest brykać za co!
-Pani Podkomorzyna! Chódź tu pani z tacą!
-Silni, zwarci, gotowi! Ruscy won do Pitra!
-Robak, walnij kazanie! Zośka po pół litra!
-Jankiel, graj majufesy, tanga, madrygały!
Gdzieżeś zgubił cymbały, że masz tylko pały?
-Żadne "tylko" - sprostował ów miły gagatek -
Grunt mieć pały! Cymbałów ci u nas dostatek!


http://paczaizm.pl/kaczynski-leci-na-ks ... tel-janek/

dp
dziad proszalny
 
Posty: 4063
Rejestracja: 07 lut 2014, 17:09


Re: Sprzedam lodówkę Beko RDM 6126

Postautor: dziad proszalny » 02 sty 2018, 9:42

dziad proszalny
 
Posty: 4063
Rejestracja: 07 lut 2014, 17:09

Re: Sprzedam lodówkę Beko RDM 6126

Postautor: dziad proszalny » 03 sty 2018, 10:09

Stanisław TYM
Mętne łby
Chciałbym przeprosić wszystkich właścicieli mętnych łbów, które nie zostały tutaj omówione.
Stanisław Tym

Antoni Słonimski, którego zawsze podziwiałem i adorowałem, pisał swoje felietony w „Cyruliku Warszawskim”. W jednym z nich, „Mętne łby” (1928 r.), celnie i nieco szyderczo sklasyfikował 12 typów umysłowych ludzi żyjących w ówczesnej Polsce. Wypożyczam dziś tytuł od mistrza Antoniego – dostałem zresztą na to 45 lat temu jego zgodę.
1.

Kobieta płci żeńskiej z najwyższym wykształceniem, na jakie mogła sobie pozwolić. Ktoś, nie wiadomo już kto, dał jej do przeczytania powieść pt. „Konstytucja”. Trzyma ją w kieszeni swojego codziennego fartucha i czyta nawet dwa razy na dobę. Wie, że akcja dzieje się w Polsce, i tyle. Zawsze ma czyste ręce. Uczuciowa. Ma sentyment do Mozarta, bo pierwsze imię kompozytora przypomina jej męża.
2.

Działacz polityczny. Łysy, ale się czesze, bo to przypomina mu młodość. Absolutnie ufa mądrości kierownictwa partii, w której kierownictwie sam zresztą zasiada. Cichy jak mak zasiany, ale gdy krzyknie „komuniści i złodzieje”, to śmieje się z niego cała Polska. Jest dowodem na to, że można się świetnie utrzymać, znając na pamięć tylko pięć słów: hańba, bolszewia, zdrajcy, pogrobowcy Jaruzelskiego. Samego prezesa wniósł na szczyt góry, choć mu się w śliskiej biało-czerwonej pelerynie z rąk wysuwał.
3.

Zawsze wyprasowany niczym prosto z magla. W przyszłym roku poświęci się dla ojczyzny i w myśl knebla nazwanego nowym Kodeksem Wyborczym unieważni wybory, gdyby przegrał PiS. A tak zasypuje podziały między Polakami, że już dna rowu nie widać. Troskliwie upomina opozycję, by nie podżegała w Sejmie do przestępstw i nie napuszczała bandytów na rząd.
4.

Poseł opozycji. Ambitny, ale teraz choruje. Bakteria Imposibilis schetinalis nie została jeszcze dokładnie zbadana przez naukowców. Wiadomo jedynie, że choremu nic się nie udaje, tym bardziej że od dawna mu się nie chce. Już 20 razy ogłosił śmierć demokracji, bo tylko tyle może dla niej zrobić.
5.

Niegdyś ksiądz, a teraz właściwie w dalszym ciągu. Po ukończonych wyższych studiach polskiego katolicyzmu. Właściciel radiostacji i uczelni w jakimś mieście pod Bydgoszczą. Pierwszy odważny w Polsce, który dowiercił się do piekła i kradnie stamtąd Belzebubowi gorącą wodę. Głęboko wierzy, że wiara przynosi góry – pieniędzy oczywiście.
6.

Chłop w sile wieku, numer mózgu 44. Miło go spotkać, a jeszcze milej ominąć. Amator świeżego powietrza. Mieszka na wsi, śpi w stodole. Całymi dniami siedzi w Brukseli, gdzie tłumaczy ćwierćinteligentom, dlaczego siedzi w lesie. On go po prostu kocha aż do bólu. Dlatego rżnie, piłuje, depcze i zabija. Zbiera do słoików wszystkie owady i trzyma je w lodówkach, by z dobroci serca przedłużyć im krzepiący sen zimowy. Często się modli, także przed modlitwą i po niej.
7.

Z wykształcenia trawnik. Co miesiąc pod oknami jego pałacu życzliwi urządzają mu tragifarsę na 14 fajerek. Położył się kiedyś krzyżem i przysięgał, że tak będzie leżał, dopóki sądy nie staną się w pełni niezależne. Cała Polska wie, że słowa dotrzymał. Wyjątkowo utalentowany w sportach zimowych. Kiedyś pierwszy raz założył łyżwy figurowe i od razu na tafli wyrysował Matkę Boską Częstochowską. Schodząc z lodowiska, jeszcze na moment wrócił, by na jednej nodze się pod nią podpisać.
8.

Wielki niwelator. Czegokolwiek się tknie, to mu się udaje. Muzeum zamienił w gabinet krzywych luster, by ekspozycja przedstawiała polski punkt widzenia, czyli pozytywne, przyjemne aspekty drugiej wojny światowej. Uważa, że filmy takie jak „Ida” czy „Pokłosie” wynaradawiają nam dusze. Marzy mu się wielki patriotyczny obraz pt. „Jedliśmy czosnek na tyłach wroga”, wyreżyserowany w Hollywood, z Leonardo DiCaprio w roli tytułowej.

PS Chciałbym przeprosić wszystkich właścicieli mętnych łbów, które nie zostały tutaj omówione. Redakcja nie zgodziła się na wydanie wielotomowej encyklopedii. /Stanisław Tym /

dp.
dziad proszalny
 
Posty: 4063
Rejestracja: 07 lut 2014, 17:09

Re: Sprzedam lodówkę Beko RDM 6126

Postautor: dziad proszalny » 04 sty 2018, 9:40

En Passant
Oś maruderów
Daniel Passent

Zakaz współpracy wojska i ambasadorów polskich za granicą z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy to wstyd i hańba. Im więcej takich wiadomości, tym więcej przelewam na konto Orkiestry. Poza tym szkoda słów.

Wizyta premiera Morawieckiego w Budapeszcie to ani klapa (na szczęście, bo nikomu rozsądnemu nie zależy na kompromitacji własnego kraju, niech inni go kompromitują), ani „sukces” dobrej zmiany (też na szczęście). To nie była klapa, ponieważ – przynajmniej na zewnątrz – nie doszło do żadnego sporu ani do widocznej różnicy zdań. Morawiecki dobrze wybrał cel swojej pierwszej wizyty „dwustronnej”. Tylko na Węgrzech mógł liczyć na tak ciepłe przyjęcie z najwyższymi honorami. Gdyby zatrzymał się po drodze, w Czechach lub na Słowacji, nie byłoby tak łatwo.

Wizyta nie była też widocznym sukcesem, ponieważ zobowiązania Orbána w sprawie obrony Polski przed artykułem 7 traktatu lizbońskiego, jeśli były, to niepubliczne, co byłoby bardziej zobowiązujące. Być może jednak stało się tak na prośbę strony polskiej, która nie chciała, żeby pierwsza wizyta Morawieckiego miała „proszalny” (jak mówi red. Pawel Wroński z „GW”) charakter. Osobiście nie wierzę w takie wyrafinowanie naszej dyplomacji, ale Bielan lub Szczerski są do czegoś takiego zdolni.

Orbán mógł posunąć się dalej, popierając wprost deformy w Polsce, ale w zamian nie szczędził banałów, że Polska jest największym, najważniejszym krajem regionu, że należy wzmacniać Grupę Wyszehradzką i Trójmorze, że Europa Wschodnia przybiera na znaczeniu, żeby Europa była Europą, suwerenność, chrześcijaństwo, uchodźcy i korzyści Zachodu z Unii Europejskiej. W sumie rozgrzewka polskiego premiera przebiegła bez sensacji. Politycy PiS zapewniają, że Orbán zobowiązał się obronić Polskę w sprawie art. 7, ale czarno na białym tego nie ma, choć jest to całkiem prawdopodobne.

Za tydzień, 9 stycznia w Brukseli, będzie dużo trudniej. Wtedy okaże się, jak zręcznym dyplomatą jest polski premier w odróżnieniu od swojej poprzedniczki, która pohukiwała na Europę i przekonywała, że w Polsce wszystko jest OK. Premier Morawiecki jedzie do jaskini zła, gdzie spożyje lunch z tym pijakiem Junckerem (który powinien najpierw uporządkować swoje podwórko) oraz z zaciekłym polakożercą i przegranym socjalistą, Holendrem Timmermansem. To są politycy z innej parafii niż Orbán – nie zaprowadzili rządów autokratycznych w swoich krajach, nie pogonili sędziów na wcześniejszą emeryturę, nie spacyfikowali organizacji pozarządowych jako obcych agentur, wiedzą, co robi Soros, co dzieje się na Węgrzech, włącznie z ich flirtem z Rosją, mają za sobą znaczną większość państw Unii Europejskiej, parlamentu, Komisji Europejskiej, na czele której obaj stoją, a także Komisji Weneckiej, organizacji prawniczych, opinii publicznej i mediów, a za oceanem – Departamentu Stanu.

Co prawda kości zostały rzucone i prezydent Duda podpisał fatalne ustawy kończące niezawisłość sądownictwa dosłownie kilka godzin po wdrożeniu art. 7 przez Unię wobec Polski, ale to sprawy nie zamyka. Na razie Warszawa ma trzy miesiące na odpowiedź, a potem się zobaczy. Niezależny ekspert, konstytucjonalista, dr Maciej Taborowski (INP PAN), przekonuje w Archiwum Osiatyńskiego (OKO.press), że Komisja wycofuje część zarzutów wobec Polski i przed Trybunałem wybierze wariant łagodniejszy.

Oś Warszawa – Budapeszt pozostanie co prawda krótka, ale wiodące państwa Unii, zaprzątnięte swoimi planami dalszej szybszej integracji w strefie euro, nie zechcą zawracać sobie głowy maruderami.

PS Jak już wspomniałem, zakaz współpracy wojska i ambasadorów polskich za granicą z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy to wstyd i hańba.
blog En Passant POLITYKA

dp
dziad proszalny
 
Posty: 4063
Rejestracja: 07 lut 2014, 17:09

Re: Sprzedam lodówkę Beko RDM 6126

Postautor: dziad proszalny » 04 sty 2018, 11:55

dziad proszalny
 
Posty: 4063
Rejestracja: 07 lut 2014, 17:09


Re: Sprzedam lodówkę Beko RDM 6126

Postautor: dziad proszalny » 06 sty 2018, 20:21

dziad proszalny
 
Posty: 4063
Rejestracja: 07 lut 2014, 17:09

Re: Sprzedam lodówkę Beko RDM 6126

Postautor: dziad proszalny » 07 sty 2018, 11:56

Cudze chwalicie, swego nie znacie - śmiało można tak powiedzieć, patrząc na sakralne obiekty zabytkowe z regionu Podbeskidzia. Nie trzeba jechać do Florencji, żeby podziwiać skarby ukryte w świątyniach.

Ks. dr Szymon Tracz jest pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i na co dzień mieszka pod Wawelem. Ale nas interesuje przede wszystkim jako konserwator zabytków architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej (warto też odnotować, że jest dyrektorem powstającego Muzeum Diecezjalnego w Bielsku-Białej)
(.....)
Kozy

Innego rodzaju skarb znajduje się w parafii pod wezwaniem świętych Szymona i Judy Tadeusza w Kozach. Chodzi o ornat z drugiej połowy XV wieku. – To włoski aksamit strzyżony, adamaszek – mówi ksiądz Tracz, o tkaninie, z której został uszyty. A właściwie były to cztery tkaniny. - Dzięki przeprowadzonej konserwacji w pracowni konserwacji tkanin Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie udało się ustalić, że uszyto go z trzech tkanin o zbliżonym wzorze, wyprodukowanych we Florencji w drugiej połowie XV wieku, zaś najmłodsza, czwarta, może pochodzić z Francji lub Polski. Został gruntownie przeszyty zapewne w XVII i na przełomie XIX i XX wieku – mówi ks. Tracz.

A skąd ornat wziął się w Kozach? - Właściciel wsi, będący również kolatorem kościoła, mógł florenckie tkaniny sprowadzić bezpośrednio z Italii lub kupić je w krakowskich Sukiennicach. Ornat cały czas był w parafii w Kozach i był używany. Kiedyś był bardzo cenny, gdyż za tkaniny, z których go uszyto, trzeba było zapłacić równowartość nawet pięciu lub sześciu wsi. Dzisiaj nie mówimy o jego wartości materialnej, raczej stanowi cenne świadectwo historyczne, ponieważ takich tkanin zachowało się na świecie niewiele. Jest w bardzo dobrym stanie, można go używać, gdyż zachowała się także do niego stuła, co nie zdarza się często. Niestety jego zielony kolor sprawia, że nie można go używać podczas świąt i uroczyści, lecz jedynie w niedziele okresu zwykłego – kończy ks. dr Szymon Tracz. /Beskidzka 24 /http://www.beskidzka24.pl/artykul,cuda_cuda_odslaniaja,61169.html

dp
dziad proszalny
 
Posty: 4063
Rejestracja: 07 lut 2014, 17:09

PoprzedniaNastępna

http://www.forummlm.pl/YaBB.pl?board=reklamy;action=display;num=1386957711

Wróć do OffTopic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość